Najwięcej głupstw podobno robimy w młodości, ale jakże je miło potem wspominać.:))) Czyli nic nie pozostaje bez zapłaty. W kwiecie wieku, znamy cenę jaką nam przyjdzie zapłacić za nasze błędy, młodość tego nie zna, dlatego najszczęśliwszym jest się w młodości.:))) Pozdrowienia zostawiam, ciepłe, jesienne.:))))
To w jakimś stopniu Ci zazdroszczę takiej możliwości Ulu. Ja co najwyżej mogę na koncert Kory się wybrać, jeśli zdrowie jej na to pozwoli, by zagrać trasę jakąś.
Dziś uporaliśmy się z liśćmi na działce.
Właśnie między innymi po zaskoczenie pozytywne zaglądam do Ciebie.
Posłużę się tekstem literackim ,jako komentarzem. "Ta nasza młodość z kości i krwi Ta nasza młodość co z czasu kpi Co nie ustoi w miejscu zbyt długo Ona co pierwszą jest ,potem drugą . Ta nasza modość ten szczęsny czas Ta para skrzydeł zwiniętych w nas... ................................................... Buntem jest niespełnionym Co na serce umiera Ona tylko to daje Co innemu zabiera." Tadeusz Śliwiak Piękna piosenka ,tu tylko mały fragment .Jakbyś chciała to znajdz sobie na you tube Piwnica pod Baranami "Ta nasza młodosć" wykonanie Halina Wyrodek. Pozdrawiam Cię więc młodzieńczo ,pomimo wszystko .....
taaak, byle się nie zakrztusić tym cukierkiem. ale też nie bać się poczuć jego smak. niestety najczęściej docenia się pewne rzeczy, jak już miną. nauczona tym doświadczeniem powinnam zacząć doceniać moją młodość, nie bać się rozwinąć z papierka tego cukierka :) pozdrawiam ciepło :)
Nieważne ile się ma lat, ważne by mieć ciągle taki cukierek na wszelki wypadek w swojej kieszeni. Ciało może jest już i mdłe ale duchem niejedno szaleństwo by się chciało he he, czyli młodzi duchem bądźmy. Pozdrawiam cieplutko-;)
Witaj Ulko. Właśnie opisałaś uroki młodości, która mimo mijającego czasu pozostawia w nas przez całe życie swój ślad. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńWidzę Ulu, że Wena Ci dopisuje. Bardzo pozytywnie mnie cały czas zaskakujesz. Twoje wiersze zawierają dużo ważnych przesłań.
OdpowiedzUsuńTeraz to tylko wspomniana u mnie ciocia może w naszej pamięci pozostać.
Też tak sądzę, w sumie 300 m kwadratowych to nie jest jakaś wielka powierzchnia działki do ogarnięcia.
Pozdrawiam!
Najwięcej głupstw podobno robimy w młodości, ale jakże je miło potem wspominać.:)))
OdpowiedzUsuńCzyli nic nie pozostaje bez zapłaty. W kwiecie wieku, znamy cenę jaką nam przyjdzie zapłacić za nasze błędy, młodość tego nie zna, dlatego najszczęśliwszym jest się w młodości.:))) Pozdrowienia zostawiam, ciepłe, jesienne.:))))
To w jakimś stopniu Ci zazdroszczę takiej możliwości Ulu. Ja co najwyżej mogę na koncert Kory się wybrać, jeśli zdrowie jej na to pozwoli, by zagrać trasę jakąś.
OdpowiedzUsuńDziś uporaliśmy się z liśćmi na działce.
Właśnie między innymi po zaskoczenie pozytywne zaglądam do Ciebie.
Pozdrawiam!
Posłużę się tekstem literackim ,jako komentarzem.
OdpowiedzUsuń"Ta nasza młodość z kości i krwi
Ta nasza młodość co z czasu kpi
Co nie ustoi w miejscu zbyt długo
Ona co pierwszą jest ,potem drugą .
Ta nasza modość ten szczęsny czas
Ta para skrzydeł zwiniętych w nas...
...................................................
Buntem jest niespełnionym
Co na serce umiera
Ona tylko to daje
Co innemu zabiera."
Tadeusz Śliwiak
Piękna piosenka ,tu tylko mały fragment .Jakbyś chciała to znajdz sobie na you tube Piwnica pod Baranami "Ta nasza młodosć" wykonanie Halina Wyrodek.
Pozdrawiam Cię więc młodzieńczo ,pomimo wszystko .....
Mam nadzieję, że ten rolnik przeżył i dojdzie do siebie po jakimś czasie. Z maszynami nie ma żartów, zawsze wypadki z nimi są koszmarne.
OdpowiedzUsuńJakoś się udało. Ale zaraz pewnie nowe będą liście.
Pozdrawiam!
Ach ta młodość - chmurna, durna, niebezpieczna,
OdpowiedzUsuńpełna niespełnienia - ale zawsze miłe są do niej powroty!
ULU, dobrych wspomnień dla Ciebie!
Nawet spadło kilka jak skończyliśmy sprzątanie ostatnio. ^_^ Liście są najładniejsze na drzewach.
OdpowiedzUsuńJadalne kasztany są w porządku, odkryłem je będąc w Poczdamie chyba.
Pozdrawiam!
ach ta młodość...
OdpowiedzUsuńwróciłam. dla mnie wakacje choćby nie wiem jak długie, zawsze będą zbyt krótkie:)
pozdrawiam.
taaak, byle się nie zakrztusić tym cukierkiem. ale też nie bać się poczuć jego smak. niestety najczęściej docenia się pewne rzeczy, jak już miną. nauczona tym doświadczeniem powinnam zacząć doceniać moją młodość, nie bać się rozwinąć z papierka tego cukierka :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam ciepło :)
Nieważne ile się ma lat, ważne by mieć ciągle taki cukierek na wszelki wypadek w swojej kieszeni. Ciało może jest już i mdłe ale duchem niejedno szaleństwo by się chciało he he, czyli młodzi duchem bądźmy. Pozdrawiam cieplutko-;)
OdpowiedzUsuń